Integracja z jajecznicą w tle
Moim ulubionym posiłkiem śniadaniowym jest jajecznica. Domowa, swojska, na masełku, z dodatkiem cebulki, polskiej kiełbaski i oczywiście garścią posiekanego szczypioru. Zawsze, kiedy rozbijam kolejne jajko nawiedza mnie obraz pewnego domu w Lisburn, którego fasada tonęła w plamach od rozbitych jaj. Dom ten zamieszkany był przez emigrantów. Za którymś razem zdażyła się rzecz dziwna. Zamiast przejąć się sytuacją mieszkańców domu, zmartwił mnie los rozbitych jaj.